| |
|
 |
Moja
przygoda ze Skoczowem rozpoczęła się w połowie lat siedemdziesiątych,
gdy moi dziadkowie wybudowali tutaj domek letniskowy. Od tamtego
czasu prawie rokrocznie przyjeżdżałem w okolice ul. Stalmacha
na wakacje letnie i zimowe. Dziś, po blisko czterdziestu latach
mieszkania w dżunglach miast, zwiedzania zakątków Europy i innych
kontynentów, patrzę na Skoczów z mojej perspektywy, z perspektywy
Wiślickiego Kopca, gdzie zamieszkałem na stałe. Skoczów to urokliwe
nadwiślańskie miasteczko, osadzone na skrzyżowaniu kilku dróg,
pomiędzy Bielskiem a Cieszynem, przed Ustroniem i Wisłą. Licząca
26 tys. mieszkańców gmina, naznaczona symbolicznym pobytem w
1995 roku papieża Jana Pawła II, rozwija się i rozbudowuje u
podnóża Kaplicówki – góry, z której rozpościera się przepiękny
widok na dużą część Beskidów.
Skoczów
ze swoją historią, kameralnym rynkiem, zabytkami i muzeami,
ciekawymi szlakami spacerowymi, ścieżkami rowerowymi i czwartkowym
jarmarkiem wart jest każdej krótkiej wizyty. To także część
historii życia Gustawa Morcinka, dawne fabryki kapeluszy i koców
(Polkap i Pledan), ochabska stadnina koni czy kryta pływalnia
Delfin. Ale Skoczów to przede wszystkim ludzie, wymieszani w
tyglu industrialnych inwestycji z lat siedemdziesiątych ubiegłego
wieku i podziałów religijnych wieków wcześniejszych – dziś budujących
lepsze jutro dla swoich dzieci i wspólnotę religijną dla kolejnych
pokoleń.
Skoczów jest wyjątkowy. W tym
miejscu mojej strony internetowej, pokazując sukcesywnie coraz
to nowsze fotografie z życia codziennego grodu nad Wisłą, serdecznie
zapraszam do jego odwiedzania, a więcej informacji można uzyskać
pod wymienionymi wyżej adresami internetowymi. Być może z biegiem
czasu powstanie tutaj także niezależne, skoczowskie forum wymiany
myśli i poglądów oraz miejsce komentarzy coraz to liczniej odwiedzających
Skoczów turystów, pielgrzymów i gości. |
|
|
 |
|
| |
|